Uważaj co jesz: dwutlenek tytanu- E171

Półki sklepowe uginają się od produktów nafaszerowanych substancjami chemicznymi, które ukryte są pod niewiele mówiącymi symbolami. Jednym z nich jest dwutlenek tytanu (w Unii Europejskiej oznaczany jako E171) truciznę tę znajdziemy nie tylko w żywności, ale również w kosmetykach, suplementach diety, lekach oraz… produktach dla dzieci!

Dwutlenek tytanu wprowadzono do sprzedaży na początku XXw. Ze względu na idealną biel, odporność na odbarwienia i ochronę przed UV stosowany był jako biały barwnik. Uważano go również za świetny dodatek do kremów przeciwsłonecznych. Jednak wywoływał reakcje alergiczne i pozostawiał białe plamy. Na początku lat 90. ubiegłego wieku przechwycił go przemysł spożywczy, bowiem w dalszym ciągu znakomicie utrwalał kolor lub nadawał białą barwę. Najpierw zaczęto dodawać go do cukierków. Do tytanowej kąpieli wrzucono m. in. M&M’s, gumy do żucia, mentosy i ciastka LU. Nawet pasty do zębów stały się bielsze i zyskały nowy połysk. A wszystko dzięki jednemu magicznemu dodatkowi ukrytemu pod symbolem E171. Obecnie barwnik ten znajduje się w suplementach diety, a nawet lekach! W kosmetykach i płynnych detergentach kryje się pod symbolem CI 77891.

Tlenek tytanu jest toksyczny, szczególnie w postaci nanocząsteczek, które przenikają przez błony oraz wywołują stres oksydacyjny w komórkach. Działa genotoksycznie, może powodować rakotwórcze mutacje i inne degradacyjne zmiany w komórkach (*). Powszechne stosowanie tego barwnika prawdopodobnie pociąga za sobą rozwój chorób nowotworowych, który obecnie możemy zaobserwować na całym świecie. Ponadto związek ten wykazuje działanie neurotoksyczne- uszkadza komórki nerwowe oraz prowadzi do ich neurodegeneracji.

 

 

Dwutlenek tytanu to biały pigment o działaniu wybielającym, a także rozjaśniającym inne pigmenty. Nie istnieje jednak żadne racjonalne wytłumaczenie po co dodaje się go do produktów spożywczych, kosmetyków czy leków. Może poza chęcią podtruwania konsumentów? Bo z jakiego powodu produkty spożywcze, mydła czy leki nie mogą mieć naturalnego koloru tylko muszą być białe?

 

Pamiętajmy! Robiąc zakupy zawsze czytajmy etykiety!

Rys. Zawartość dwutlenku tytanu w wybranych produktach spożywczych. Źródło.

Przeczytaj: 1 , 2 , 3.

4 thoughts on “Uważaj co jesz: dwutlenek tytanu- E171

  1. Maks zbliża się do 2 lat, oszczędnie wprowadzamy słodycze. Tym bardziej, że maluchowi normalne zdrowe jedzenie sprawia niezłą frajdę, nie mamy z nim jedzeniowych problemów, ma czasem dziwne smaki – kiszony ogórek, świeża kapusta, schabowego zagryza mandarynką. Z MM mieliśmy złe doświadczenia, smakowało, ale żołądek źle zniósł małą paczkę rozłożona na dwa dni. Nie dziwię się, cukierki nawet wizualnie aż kapią chemią. Twój wpis to potwierdza. Zapominamy o nich. Koniec, kropka.

  2. E171 jest substancją pomocniczą w leku Tardyfron-Fol przepisywanym kobietom w ciąży i połogu w celu zapobieżenia anemii… Czyli ogólnie ekstra. Ja brałam dwa miesiące w ciąży, bo HGB była za niska. I teraz nie wiem, czy brać to nadal po porodzie…

  3. Właśnie zauważyłem że CI 77891 występuje w niby w pełni naturalnym kosmetyku do regeneracji skóry i likwidacji cieniów pod oczami. Całe szczęście że zbyt często go nie stosowałem. Dziękuję za uświadomienie mnie co to jest.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *